» miniPRZEWODNIK
» MIASTO
» OKOLICE
» INNE
Wybierz konkretny dział przewodnika aby zobaczyć interesującą Cię tematykę pomijając pozostałe.
» KONTAKT
Waldemar Mańkowski - autor serwisu
kom. +48 0502 319 129,
tel. 055 242 26 23,
e-mail: manix@orneta.net ,
Gadu-gadu:
Status Tlen.pl :
ORNECKIE LEGENDY Orneta ma bardzo bogatą historię, z którą są związane bardzo ciekawe legendy opowiadające o życiu i zwyczajach panujących w mieście na przestrzeni kilkuset lat.
Jeśli jesteś ciekaw(a) wybierz jedną z poniższych legend.
Podziękowanie:
Niniejsze legendy zostały spisane i udostępnione mi przez jednego z mieszkańców miasta, pana Franciszka Chruściela (bardzo panu dziękuję za pomoc).
» Legenda o kościotrupie Dawno, bardzo dawno temu w wieży orneckiego kościoła został żywcem zamurowany grzesznik straszliwy. Legenda głosi, że był nim pięknie zbudowmy, wysoki i bardzo urodziwy mężczyzna. W chwili gdy go pojmano i wtrącono do wieży - nosił na sobie strój zakonny , co świadczy, iż był on jednym z wielu przebywających tu podówczas braci Zakonu Krzyżackiego ... [więcej »]
» Legenda o smoku Nikt dziś nie wie dokładnie, kiedy miały miejsce zdarzenia, o których informuje nas legenda o smoku. Być może, że wcale tu smoka nie było, że to ktoś inny krył się pod tym symbolem, że ktoś inny, a nie żaden potwór był na tych terenach wobec ludzi i zwierząt okrutny, krwiożerczy, groźny. Coś tu jednak być musiało, skoro podobnie jak w Krakowie i w innych miastach mówiło się w Omecie o istnieniu ziejącego ogniem smoka i prowadziło się z nim przedziwne boje ... [więcej »]
» Kryształowa Li Wywiodła się z żyznych ziem mazowieckich. Na chrzcie św. otrzymała dwa imiona: Liliana - Bogumiła. Była córką możnego pana i wszystko zdawało się wskazywać na to, iż jej życie nie zazna trosk, codziennych zmartwień i dotkliwego cierpienia. Jedynaczką będąc - od lat niemowlęcych była otaczana najwyższą rodzicielską czułością i opieką. Ulubienica mamy, oczko w głowie taty - była mała Li rozpieszczona i hołubiona w stopniu, w jakim nie było doglądane żadne dziecko tej krainy ... [więcej »]
» Rycerska miłość Odległe to i niezwykłe były czasy, w których żyli tu i po swojemu pracowali, bawili się pruscy Warmowie. Najwięcej, nie zawsze, miłych przażyć - dostarczało im nawracanie na wiarę Chrystusową. Dowodzą tego dzieje Krzyżactwa spod znaku NMP. Gdy Warmia - została już ochrzczona, jej mieszkańcy stali się ulegli zaczęli w pokorze pełnić wolę bożą - spłynęło tu bardzo dużo obcego duchowieństwa, by kontynuować i utrwalać chrystianizację ... [więcej »]
» Dąb warmiński Jedną z najbardziej oryginalnych postaci, jakie w swej bogatej przeszłości posiada Orneta - jest bez wątpienia "zatwardziały sarmata" ks. Franciszek Zygmuntski. Zamożny, dobrze zbudowany i starannie wykształcony - był Zygmuntski w Ornecie dziekanem. Na stanowisku tym utrzymywał się dość długo dzięki bardzo dużemu sprytowi, niezwykłej zapobiegliwości i umiejętności prowadzenia administracji ... [więcej »]
» Palenie czarownicy Dawne to były średniowieczne dzieje. Ludzie nie byli tak jak dzisiaj uświadomieni. Leczono się wtedy ziołami, spożywano najprostsze potrawy , ubierano się w jak najmniej wyszukane odzienie, a i narzędzia pracy człowieka były podówczas niezwykle prymitywne. Żyjąc w trudnych warunkach - ówczesny lud wieśniaczy był bardzo religijny, a jeszcze bardziej zabobonny ... [więcej »]
» Dawni Ornecianie i piwo Orneta, nieduże i bardzo stare miasto na Warmii, położone w malowniczej dolinie nad rzeką Drwęcą Warmińską - Jest interesujące nie tylko ze względu na to, iż posiada niektóre cenne zabytki architektoniczne i że odbywały się tu owe okrutne egzekucje czarownic, ale i na to, że jego dawni mieszkańcy bardzo lubili rzetelną prace, prowadzili ożywiony handel, że mieli i często pili bardzo dobre piwo ... [więcej »]
» Orneckie karnawały Karnawał jest okresem, w którym każdy stara się trochę wyżyć, trochę pobawić, trochę oderwać się od codzienności swego życia. Jeśli chodzi o Ornetę, to dziś, już może mniej, ale kiedyś karnawał obchodzony był bardzo hucznie, a niekiedy nawet pikantnie. W ratuszu odbywamy się w tym czasie huczne zabawy i przyjęcia ... [więcej »]
» Dawni Ornecianie a samoobrona Orneta słynęła nie tylko z tego, że były w niej liczne hotele, młyny, wytwórnia piwa, pracownie wyrabiające organy, wytwórnia papierosów i wód - chłodzących, ale i z tego, że jej mieszkańcy bardzo wysoko cenili sobie spokój i bezpieczeństwo publiczne. Staroomeckie władze miejskie specjalnymi zarządzeniami zobowiązywały każdego z mieszkańców tego XIV- wiecznego grodu do "podnoszenia głośnego krzyku, w wypadku, gdyby na terenie jego posesji napadnięto znienacka na jakiegoś człowieka lub chciano mu wyrządzić krzywdę" ... [więcej »]